Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Wernisaż wystawy "RYTMY I PASJE"

piątek, 02 października 2009 19:27
Przedstawiam Wam zaległe obiecane zdjecia z wernisażu mojej wystawy pt. Rytmy i Pasje! oj działo sie ... działo...
pozdrawiam Idawer
ps. niektóre z obrazów są jeszcze do kupienia...



























komentarze (4) | dodaj komentarz

Wystawa " Ogrody mojej wyobraźni"

niedziela, 06 września 2009 14:08

Witam Was wszystkich i zapraszam na mój kolejny wernisaż i wystawę, a dla tych co nie moga przybyć obiecuję, że zamieszczę zdjęcia z wystawy (i z poprzedniej wystawy również). Tak więc:


Zapraszam na wernisaż wystawy malarstwa i biżuterii artystycznej mojego autorstwa


pt. OGRODY MOJEJ WYOBRAŹNI,


który odbędzie się w dniu 11 września 2009r o godz. 18:21,


w Łodzi w Galerii Herbaciarni przy Kominku przy ul. Piotrkowskiej 92 (prawa oficyna)



 

 

Wystawę można obejrzeć w dniach 03 - 30 września 2009r.


O wystawie

Jest to wystawa malarstwa abstrakcyjnego i biżuterii artystycznej, inspirowanych niepowtarzalnym pięknem i konsekwentnym rytmem natury uchwyconym w przemijaniu pór roku. „Ogrody mojej wyobraźni" to cykl obrazów, który powstał w latach 2008-09, wykonanych w technice olej, akryl i collage, prezentujących malownicze, bajkowe pejzaże i fantazyjne ogrody, które są wyrazem swobodnej ekspresji i wyobraźni autorki, spontaniczną grą kolorów i form.


O IDAWER
Malarka, kulturoznawca, filmoznawca.  Absolwentka Wydziału Reklamy w Krakowie oraz Kulturoznawstwa, Filmoznawstwa w Łodzi. Zajmuje się malarstwem, fotografią, poezją i filmem, projektowaniem i tworzeniem biżuterii artystycznej, aranżacją i dekoracją wnętrz, zdobieniem mebli i przedmiotów użytkowych. Maluje techniką akrylową, olejną i mieszaną, stosuje techniki własne i collage. W swoim malarstwie przełamuje stereotypy i standardy, dyskutuje z utartymi schematami i klasycznymi kanonami, stosuje innowacyjne rozwiązania i nietypowe tworzywa, materiały i techniki, inspirując się twórczością: S. Daliego, F. Kahlo, P. Picassa, W. Kandinskyego, G. Klimta a także C. Moneta, A. Modiglianiego, Z. Beksińskiego, P. Mondriana, nurtem surrealizmu, kubizmu, impresjonizmu i abstrakcjonizmu. Obrazy Idawer prezentowane są  w galeriach i w kolekcjach prywatnych w Polsce i zagranicą.


serdecznie zapraszam IDAWER

komentarze (3) | dodaj komentarz

Pilnie! Poszukuję kwatery w Gdańsku!!!

niedziela, 02 sierpnia 2009 11:15
Witam, ponieważ wybieram sie nad nasze pięknę Bałtyckie Morze, a ścislej mówiąc do Gdańska na Jarmark Dominikański, a potem dalej na wybrzeże, gdzie oczy poniosą - to poszukuję sympatycznych, czystych i niedrogich kwater dla 2 osób w Gdańsku lub okolicach na już! i kwater w jakimś uroczym zakątku wybrzeża - aktualne za jakiś tydzień. Jeżeli możcie coś polecić to proszę piszcie lub dzwońcie 666 205 751! Zależy mi bardzo na noclegach w Gańsku!
pozdrawiam Was wakacyjnie Idawer
ps. dla zainteresowanych - wernisaż zakończył się sukcesem, już wkrótce fotorelacja z wystawy

komentarze (2) | dodaj komentarz

RYTMY I PASJE - WERNISAŻ WYSTAWY MOJEGO MALARSTWA

piątek, 10 lipca 2009 0:39
KOCHANI!! ZAPRASZAM WAS wszystkich serdecznie (zwłaszcza tych, którzy będą w tym czasie w Łodzi) na WERNISAŻ WYSTAWY MOJEGO MALARSTWA pt. "RYTMY I PASJE", który odbędzie się w ramach VIII Międzynarodowego Festiwalu Viva Flamenco - dnia 23 lipca o godzinie 20.00 w galerii CARTE BLANCHE - Al. Piłsudskiego 9 w Łodzi!

Będzie to wystawa malarstwa abstrakcyjnego w technice akryl i collage - od surowych geometrycznych form graficznych do spontanicznej ekspresji koloru - inspirowanych muzyką i tańcem flamenco.

Dlaczego rytmy i pasje? - cóż... cały świat żyje i funkcjonuje opierając się na rytmie i pasji, ale w przeciwieństwie do człowieka, który ma skłonności do nadużywania i zatracania się w jednym czy w drugim, tylko natura potrafiła odnaleźć idealny stan równowagi między tymi dwoma. Życie samym rytmem, bez pasji, staje się nudne i schematyczne, życie samą pasją jest ekscytujące, ale bez rytmu potrafi stać się niemożliwym. Tylko równowaga między nimi prowadzi do ideału... a flamenco... flamenco jest blisko ideału.... flamenco to czysta pasja i rytm!




O Autorce prac - ;-) czyli o mnie:
IDAWER - Malarka, kulturoznawca, filmoznawca. Absolwentka Wydziału Reklamy w Krakowie, Kulturoznawstwa i Filmoznawstwa w Łodzi oraz Psychoterapii w Warszawie. Zajmuje się malarstwem, fotografią, poezją i filmem. Maluje techniką akrylową, olejną i mieszaną, stosuje techniki własne i collage. W swoim malarstwie inspiruje się twórczością: S. Daliego, F. Kahlo, P. Picassa, W. Kandinskyego, G. Klimta a także C. Moneta, A. Modiglianiego, Z. Beksińskiego, P. Mondriana, nurtem surrealizmu, kubizmu, impresjonizmu i abstrakcjonizmu. Obrazy Idawer prezentowane są w galeriach i w kolekcjach prywatnych w Polsce i zagranicą.

Dla tych co nie będą mogli przyjść na wernisaż postaram się o relację fotograficzną z wernisażu.
pozdrawiam Was serdecznie i wracam do malowania Idawer
ps. teraz wiecie dlaczego ostatnio niezbyt często sie odzywam i Was odwiedzam :-D

komentarze (5) | dodaj komentarz

Finezja i ja

piątek, 12 czerwca 2009 0:43
Miłośników bizuterii zapraszam na finezja.otwarte24.pl
pozdrawiam Idawer

komentarze (4) | dodaj komentarz

Biżuteria z pasją....

środa, 29 kwietnia 2009 20:59
Moją kolejną pasją jest tworzenie biżuterii z naturalnych kamieni, które ukochałam sobie już dawno.... dawno temu, a teraz chciałabym dzielić się z innymi swoją fascynacją.... ponieważ kamienie to nie tylko drogie pięknie wygladające błyskotki, kamienie niewątpliwie mają swoją "duszę" i historię.... i moc.... z której czasem warto skorzystać...wiedzieli o tym starożytni, ale my współcześni jakbyśmy o tym zapomnieli... a szkoda....


Czystość. Fluoryty kolczyki

Czystość. Fluoryty, wisior

Czystość. Fluoryty komplet kolczyki i wisior, można kupić razem
lub osobno

Styl i Elagancja. Perła i Fluoryty, kolczyki



Niezapominajkowe. Turkus i Jadeity, kolczyki

Arbuzowe. Seruszka Millefiori i Jadeity, kolczyki

zainteresowanym,
lubiącym takie ozdoby i poszukującym oryginalnej biżuterii lub prezentu dla przyjaciółki, żony lub córki mimochodem pragnę nadnienić, iż istnieje możliwość ich zakupienia 0:-)

komentarze (11) | dodaj komentarz

Herbaciane różane wspomnienie

wtorek, 21 kwietnia 2009 21:35
Najpiekniejsze róże to te herbaciane.... pełne ciepła i słońca, radosci i refleksji.... takie właśnie dostałam w swoje urodziny......









komentarze (9) | dodaj komentarz

Wielkanoc... i inne powody do świętowania.....

piątek, 10 kwietnia 2009 1:32


Życzę Wam pięknych, pogodnych, radosnych, zdrowych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych... Idawer



ps. lubię te święta bo
wiosenne, wnoszą nadzieję i odrodzenie, a w tym roku jeszcze bardziej je lubię, bo okazji do świętowania mam co najmniej cztery, nie licząc dobrej pogody, po pierwsze święta.... po drugie dodatkowo swoje prywatne odrodzenie obchodzę za sprawą swoich osobistych urodzin, 0:-) i z tej okazji życzę wam Wszystkim wszystkiego najlepszego....   (*-*)@)-->-->--



po trzecie moja babcia powraca do zdrowia... :-D a po czwarte mój osobisty partner, zwany skąd innąd czasem Maurycym świętuje imieniny...  ;-) ach!!! ileż to powodów do radości (a mówią, że trzynastki są feralne) ....i Wam życzę radości w dużych ilościach....

komentarze (10) | dodaj komentarz

Ogłoszenia!!!

wtorek, 24 marca 2009 16:41
Uprzejmie donoszę, że wiosna przyszła!!! :-D chociaż patrząc
na tą śnieżycę za moim oknem bardziej wyglada na zimę ;-( !!!
no cóż może się przebrała i miejmy nadzieję, że jej się odwidzi i w końcu się ociepli.....

Ponadto Wielkanoc już wkrótce!!! W związku z tym przygotowałam cudną kolekcję dekoracyjnych świec wielkanocnych zdobionych motywami kaczuszek, kurczaczków, króliczków i pisanek!!! (*-*)    










Można je w większych ilościach oglądać, podziwiać, zamawiać, nabywać i kupować do wyboru i koloru tutaj i na moim drugim blogu: www.decoupagezidawer.bloog.pl lub w całym dostępnym asortymencie na www.fabrykacudow.com.pl !!! (również w moich autorskich cenach), ponieważ (i tu clue programu ogłoszeniowego).......  od marca jestem szczęsliwą posiadaczką, właścicielką, prowadzącą i zarządzającą
FABRYKI CUDÓW !!!
0:-)



Fabryka Cudów, to portal proartystyczny propagujący
i promujący szeroko pojętą oryginalną sztukę i rękodzieło. Wystawione w tej galerii artefakty to niepowtarzalne, tylko ręcznie wykonane w pojedynczych egzemplarzach prace autorskie, tworzone z wielką pasją przez niezależnych
i wolnych Artystów. Fabryka Cudów jest miejscem spotkań utalentowanych i uzdolnionych twórców z pasjonatami twórczości artystycznej, którzy potrafią docenić piękno, oryginalność i profesjonalizm i pragną otaczać się
niepowtarzalnymi wyjątkowymi  obrazami, przedmiotami
i drobiazgami.


W związku z tym zapraszam WAS do Fabryki Cudów !!! Znajdziecie tam naprawdę piękne
i fajne rzeczy, a moi blogowi znajomi mogą liczyć na drobne zniżki przy zakupach (juz ja Was poznam)!!! ;-) Zapraszam Was także do współtworzenia i zaistnienia twórczo w Fabryce Cudów. Szukam twórców, którzy chcieliby zaistnieć artystycznie, zaprezentować i
sprzedawać swoje prace, istnieje możliwość wystawienia ich w sklepie Fabryki. Poszukuję, również osób czynnie piszących, ponieważ tworzę dział Czytelnia, w których publikowane będą artykuły o tematyce dotyczącej sztuki, kultury, ekologii, psychoterapii i pracy nad sobą, ale także beletrystyka, np. opowiadania (Żaba zapraszam) i poezja (a poetów blogowych poznałam paru!!! - sami wiecie kto?)... Tak czy inaczej Zapraszam WAS!!!
ps. co bardziej dociekliwi i ciekawi, jesli mają życzenie mogą na Fabryce Cudów znaleźć moje foto ;-).... w nagrodę uśmiech z fotografii...
Pozdrawiam Was serdecznie IDAWER 

komentarze (14) | dodaj komentarz

czy szata zdobi???

środa, 04 marca 2009 23:05
Mówią, że nie szata zdobi człowieka, a ja uważam, że jak najbardziej zdobi.... i dopełnia, a w dzisiejszych czasach niejedna szata potrafi dobrze zaprezentować, a nawet sprzedać niejednego człowieka... myślę, że ta sama zasada tyczy się obrazów i ram... ramy są dopełnieniem obrazu i ptrafią wspaniale pokazać pracę twórcy, oczywiście pod warunkiem, że są dobrze dobrane, ale to prawo własciwie dotyczy wszystkiego w naszym życiu....
w myśl zasady o zdobieniu i na przekór niezdobieniu wykonałam ostatnio trzy ramy dla swoich obrazów, i efekt jest naprawdę dobry... dwa z nich prezentuję ...
 
Koliber, akryl na płótnie, 57cmx42cm





Zaczarowana Kwitnąca Jabłoń, akryl na płótnie, 58cmx48cm


*zainteresowanym i poszukującym oryginalnego dopełnienia wystroju wnętrza lub prezentu dla przyjaciół mimochodem pragnę nadnienić, iż istnieje możliwość zakupienia tych obrazów.... 0:-)

Pozdrawiam wszystkich czytaczy, oglądaczy i komentatorów mojego blooga Idawer


komentarze (11) | dodaj komentarz

i tak minął rok..

niedziela, 11 stycznia 2009 16:30
Dziś mija rok jak zaczęłam prowadzić booga, więc wychodzi na to, że to 1 urodziny   albo ...powód do ostatecznej stypy.
Tak się rozejrzałam i stwierdzam, że trochę smutny ten mój bloog,  zwłaszcza ostatnio... ale widocznie i nastroje miałam nienajweselsze   ... Patrząc wstecz  zastanawiam
się co mnie skłoniło do pisania poezji???? przecież zawsze chciałam pisać prozą   ... i zostać pisarką poczytnych powieści.   Te pierwsze urodziny skłoniły mnie do przemysleń   nad zasadnością prowadzenia blooga w takim kształcie lub możliwością zmiany jego konwencji bądź ostatecznym porzuceniem i zamknięciem blooga   ...ostatnio niewiele mam do powiedzenia publicznie ...ale jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji.   Niemniej jednak w tym uroczystym dniu dla mojego Blooga chciałabym podziękować wszystkim jego czytaczom, ogladaczom, odwiedzaczom, zagladaczom za obecność aktywną i bierną, dobre słowo i wsparcie,  bezinteresowne zainteresowanie, otuchę, życzenia dobrego i odpędzanie ode złego oraz poczucie humoru, niewątpliwie przejawiające się w waszych komentarzach... Dziekuję Wam wszystkim i cieszę się, że dzięki prowadzeniu blooga mogłam Was poznać, niektórych nawet bliżej i wyraźniej... Buziaki Idawer   

komentarze (28) | dodaj komentarz

test....

sobota, 10 stycznia 2009 12:21
Test_Dalajlamy.pps

można otworzyć w power point

ciekawią mnie wasze wyniki i spostrzeżenia? ale potraktujcie test z humorem...

komentarze (2) | dodaj komentarz

Życzenia

poniedziałek, 22 grudnia 2008 14:20



Kochani życzę WAM pełnych radości, zdrowia
i miłości Świąt Bożego Narodzenia i dobrego, obfitującego w szczęśliwe chwile Nowego Roku!!!


Dziękuję wszystkim za życzenia, słowa wsparcia i otuchy!
pozdrawiam WAS wszystkich ciepło IDAWER                        

komentarze (20) | dodaj komentarz

donikąd...

środa, 03 grudnia 2008 1:17

bez słów....

wtorek, 18 listopada 2008 22:58
..
..................
......... ............. ..........
....................... ... ..............,
............. ... ........... .......... . .. ............. ........ .
................ ........................ .............................?
.. ........ .... . ...............
...................... ... ........, ........ ............ ......... . .........
................... ......... .... ...... ............ . ................!
.. ................. .. .... ..........,
....... ........... ........ ... ............?!
... ;-(

komentarze (30) | dodaj komentarz

z cyklu o Ninie i Maurycym... Jajka

sobota, 15 listopada 2008 12:27

Sobotni poranek w domu Niny i Maurycego, zdecydowanie zbyt wczesny poranek jak dla Niny. Maurycy wrócił ze spaceru z psem i z niezbędnych do przeżycia zakupów w pobliskim spożywczym. Wylegująca się w łóżku Nina do Maurycego:
-Jajka kupiłeś?
Maurycy nieco zaskoczony z przerażeniem przyłapanego na gorącym uczynku:
-Jakie jajka?
Nina zrezygnowana, wiedząc już, że z planowanego jajcowego śniadanka nici..:

-Kurze jajka! Takie od kury!!!

Maurycy, zaskoczony faktem że kura ma jajka, coraz bardziej się pogrążając:

-Jak kurze to nie kupiłem….

Nina z rozpaczą i wyrzutem:

-To co ja będę jeść na śniadanie….???

Maurycy z nutką złośliwości:

-To może ryż sobie ugotuj albo kluski?

Nina z zemstą w oku:

-A może w zamian, żebyś następnym razem pamiętał, teraz uderzę cię w głowę albo... w jajka?

Maurycy poważnie spanikowany, z bólem wybierając mniejsze zło:

-....Albo w głowę…

 

No tak faceci... ci zawsze potrafią zadbać o własny interes… :-)

                                                                                    Idawer


komentarze (8) | dodaj komentarz

być może...

poniedziałek, 10 listopada 2008 0:09
Przejrzałam parę bloogów, dużo smutku, rozpaczy i samotności znalazłam, i dla tych właśnie niepocieszonych i utrudzonych z intencją otuchy i pocieszenia dedykuję: 

może tego nie wiesz
może jesteś dla kogoś ważny
może nie zauważyłaś
może twoje słowa
w kogoś zapadły głęboko
może zapomniłeś
może ktoś twoje losy w pamięci
waży
może nie poznałaś
może ktoś kojarzy cię z miłością
może nie czujesz
może ktoś przyjaźnią cię obdarzył

może nie pamiętasz

może jesteś wybrany
może ktoś cię ocali
może kogoś ocalisz

                                                              Idawer

komentarze (19) | dodaj komentarz

przekroczę granicę

sobota, 01 listopada 2008 18:24

umarłe drzewa nie idą do nieba......

                odpocząć ciału
pozwolę
              śnienia przekroczę granicę
               błędną odsłonię kurtunę
                    Styksem popłynę
                   odkryję tajemnicę
                      duszę oddalę
                  zostawię tajemnicę
                                                             
                                                                  Idawer


 

komentarze (26) | dodaj komentarz

pozdrowienia......

poniedziałek, 27 października 2008 20:33
Pozdrowienia.pps

 plik można otworzyć w PowerPoint

komentarze (18) | dodaj komentarz

na grzyby....

piątek, 24 października 2008 16:35
Pewnej słonecznej jesiennej niedzieli, świtkiem tuż koło 13.00, zaraz po śniadanku i obowiązkowych programach w TV, Nina urzeczona cudownością złotej polskiej jesiennej aury i wiedziona chęcią uczynienia czegoś spektakularnego w tym jakże świątecznym dniu niedzielnym (byli tacy co nakazali dzień święty święcić przecież) wpadła na genialny pomysł poobcowania z naturą i postanowiła wybrać się na grzyby do pobliskiego lasu, który nijak grzybowym nigdy nie był. Na tym nie koniec jednak, ponieważ Nina nijak sama się tam wybrać nie zamierzała i swemu towarzyszowi Maurycemu tą cudowną wiadomość obwieściła. Maurycy, mruk i realista do bólu, doprawdy urzeczony  jej pomysłem, tylko się skrzywił kwaśno, lakonicznie stwierdził, że trochę późno jak na grzyby, bo na grzyby to się rano chodzi, a nie wieczorem i na drugi bok się odwrócił. I tu się zaczęła cała tyrada Niny, że:
Nigdzie nie wychodzą .... i że on na spacery nie chce ze swoją Ninką chadzać i ....że co innego do roboty może mieć Maurycy... i że jak to można nie lubić grzybów zbierać... i że na grzyby o każdej porze roku i dnia chodzić można.... i że to przesądy, że wcześnie rano do lasu biegać trzeba.... i że po południu też rosną grzyby, bo grzyby to rosną jak te grzyby po deszczu .... i że w ogóle... i że w szczególe....
Żadnych efektów to nie dało, no może tylko tyle pożytku z tego było, że Maurycy nie chcąc dłużej tego słuchać, za zmywanie naczyń się zabrał. Maurycy zmywał, Nina popadła w obrazę srogą i z kwaśną miną w swojej urazie zastygła.
Czas jakiś minął, Maurycy pozmywał i gdzieś koło 14.00, wiedząc co go czeka, jak Ninie odmówi i na grzyby nie pojedzie, zrezygnowany, ale z troską o ich bezpieczeństwo na wyprawie po lesie o zmierzchu, rzeczowo do swojej połowicy przemówił:

Kochanie, pośpiesz się proszę, bo mamy tylko tą jedną malutką latareczkę, i nie wiem na jak długo baterie nam wystarczą.... 
                                                                                                               Idawer



  

komentarze (10) | dodaj komentarz

w karainie motyli....

wtorek, 21 października 2008 21:57
W zeszłym roku byłam w Londynie w przecudownym miejscu zwanym "Butterfly House", gdzie mieszkają tylko motyle, a człowiek jest jedynie gościem...jest to kraina niczym z bajki,  ulotna, pełna piękna, kolorów i finezji.... udało mi się trochę skraść tej fantazji...






























...motyle cudnej maści i ulotności, te dzienne i nocne, a były i takie co bez skrępowania na ramieniu siadały, ten towarzyszył mi przez dłuższy czas...i wyjawiał tajemnice swoich skrzydlatych przyjaciół...













komentarze (15) | dodaj komentarz

patykiem dłubane...

piątek, 17 października 2008 12:58
patykiem mózg wydłubałam
wysmarkałam przez nos
dla świata zamaskowałam rany
ochłapy w wiersze na pożarcie innym rzuciłam

myśli natrętne chciałam odsunąć
w nilowy sen starożytnych zapaść
absolutem głowę odurzyć

żeby nie myśleć...
nie szukać już więcej
nie wiedzieć....

myśli posnęły
natrętność została....
                                   Idawer

komentarze (15) | dodaj komentarz

po zmierzchu...

piątek, 17 października 2008 11:37

w pawie oczka...

wtorek, 14 października 2008 13:16
z piór lekkich i barwnych utkany



w indygo, zieleniach, fioletach w japońskim ogródku skąpany



z ulotnych fantazji Idawer malowany



                                                                                                                           Idawer

komentarze (11) | dodaj komentarz

w jesiennym słońcu....

niedziela, 12 października 2008 16:39
z nastrojów jesiennych powstał najnowszy mój obraz.....

komentarze (4) | dodaj komentarz

poezja

sobota, 11 października 2008 20:21
nie wiem jak pisać poezję
koślawo
niezdarnie
myśli ubieram we frazy
oblekam w zdania
wywlekam flaki w metafory
duszą kupczę za słowa
w czytaniu nieskładnie
obcą jest mową
jak znaleźć
jak ukuć sens
czym uderzyć
byś zrozumiał
byś dotknął
choć przeczuł
co w duchu gra
co z duszy
co w myślach szaleje
co z głowy
co z trzewi
co we wnętrzu zostało
                                     Idawer

komentarze (12) | dodaj komentarz

gdzie tu sens?

środa, 08 października 2008 18:39
nie dzieci
nie miłość
nie rodzina
nie pieniądze
nie kariera
nie sława
nie inni.....
tych nie pragnę
chciałabym załapać się na jakiś sens bycia
                                                                             Idawer

komentarze (17) | dodaj komentarz

rezygnuję......

czwartek, 02 października 2008 22:38
próbuję inność przekuć w zwyczajność
tworzeniem szukam miejsca w świecie
brakuje mi
powietrza
przestrzeni
złudzenia odeszły wraz z innymi
obumarł ból
nie czuję strachu
nie myślę o jutrze
nie boję się śmierci
co będzie...to będzie....
rezygnuję...
...............................
i co przyniesie poranek?
                                  Idawer

komentarze (8) | dodaj komentarz

do Saby

poniedziałek, 22 września 2008 23:31

Do Saby...
nie przychodzisz
wciąż trwasz nieprzemieniona...
w bólu,
tęsknocie,
żałości,
na pograniczu iluzji życia i śmierci...
i nie powracasz do żywych...

                                                                         Idawer

komentarze (6) | dodaj komentarz

natura kołem się toczy

poniedziałek, 22 września 2008 23:13

powiało chłodem...

natura swoim kołem się toczy

wyznacza rytm

stroi nastroje

nie pyta o zdanie czy może?

nie daje złudzeń

wie lepiej

i tylko człowiek pozostaje w wielkim zdziwieniu,

że nie on jest panem sytuacji...

i tak...

jesień idzie....

nie ma na to rady!

                                     Idawer





komentarze (1) | dodaj komentarz

by zamknąć się w skorupie

sobota, 13 września 2008 10:12

uwielbiam te jesienne wieczory,
pełne chłodu i mroku,
nieprzyjazne...
kiedy to powód znajduje tym większy
i dobre wytłumaczenie

swojej oczywistej melancholii
i
wrodzonej destrukcji...
i chowam się,
zamykam w swojej skorupie
niczym
mądry żółw
by przetrwać

w chwili zagrożenia
i daję sobie rozgrzeszenie,
że trwam...
                                                                  Idawer

komentarze (2) | dodaj komentarz

świat przestał smakować

wtorek, 09 września 2008 14:43

świat przestał smakować!
odnaleźć smak próbuję
we wspomnieniach z dzieciństwa,
tuż przy przydrożnej kapliczce
w koralach jarzębiny...
szukam smaku w łyżce zupy
w kałużach po letnim deszczu
w zapachu lasu
w dotyku kamieni...
i?
i nic...
nic już nie smakuje tak samo....
czasem
coś tylko przebłysnie w jesiennym słońcu
i ulatuje z nitkami babiego lata
                                                                                                Idawer


komentarze (0) | dodaj komentarz

rozejrzę się...

wtorek, 26 sierpnia 2008 23:31
...gdybym tak nie biegła,
może mogłabym się trochę rozejrzeć....
                                                                        Idawer

komentarze (1) | dodaj komentarz

Osobista tragedia

niedziela, 24 sierpnia 2008 16:10
Nie czujesz tego ciężaru i bólu,
kiedy tragedia rozgrywa się obok,
kiedy płonie samolot w Hiszpanii,
lub
w Chorwacji z autostrady wypadł autobus,
kiedy do Gruzji wkracza agresor,
kiedy w faktach podają statystyki...
Nie czujesz,
Nie płaczesz,
choć czasem ci przykro...
i
ze współczuciem myślisz,
że oni są biedni,
że taka tragedia i trauma...
z ulgą zyskujesz jednak pewność,
że to nie twoje,
że inni,
że to gdzieś tam, gdzieś obok,
daleko....
Aż kiedyś w pewną godzinę dzwoni telefon...
do ciebie?..
że to już,
że teraz
i że na pewno
to nie jest pomyłka!
Nie byłeś na to przygotowany...
Tym razem nie ma odwołania!
...........................................
Tym razem oni myślą, że to gdzieś obok...
                                                                           Idawer



komentarze (3) | dodaj komentarz

złudzenia

niedziela, 24 sierpnia 2008 10:22
najtrudniej pochować własne złudzenia
                                                                                   Idawer
 

komentarze (0) | dodaj komentarz

zatrzymać się czas...

wtorek, 19 sierpnia 2008 2:38
stanęłam...
bo czas zatrzymać się
rozejrzeć się w koło
szacować straty
ocenić ryzyko
czas stanąć...
w tym pędzie
nie
było łatwo
zatrzymać czas
i stoję...
w miejscu
i patrzę
w dal
oczami błądzę
i dokąd
bo dokąd zmierzać mam...
                                                       Idawer

komentarze (2) | dodaj komentarz

sztywność

piątek, 18 lipca 2008 23:02
ta sztywność
tak nieprzebłagana
taka uparta
kanciasta
nieprzejednana
taka jest we mnie
i taka obok
blokuje
zagradza
utwardza
napina
sztywna
bez miejsca na sprzeciw
zabiera mi elastyczność
zostaje
niestety jest stała
                                        Idawer

komentarze (0) | dodaj komentarz

modlitwa o deszcz

poniedziałek, 14 lipca 2008 8:29
proszę
choćby o jedną kroplę deszczu...
choćby o poranną rosę w trawie...
choćby o drobny powiew wiatru...
w tym skwarze,
żarze
spiekocie
proszę...
                                                          Idawer

komentarze (1) | dodaj komentarz

błędy

czwartek, 03 lipca 2008 13:53
chciałabym znaleźć w swoim życiu
miejsce na popełnianie błędów...

                                                                Idawer

komentarze (0) | dodaj komentarz

Samotność

czwartek, 03 lipca 2008 13:48
Samotność zapukała do drzwi,
otworzyłam...
i samotność już sama nie była.

                                                       Idawer

komentarze (3) | dodaj komentarz

wężowisko...

czwartek, 03 lipca 2008 13:41
spokój,
cisza,
świętość
tylko niemy szelest poruszajacych się wężowych cieni,
cudowny śpiew łusek na wężowej skórze
sacrum cielesności
miękkie ciepło rozchodzące się wzdłuż niekończącej się elastyczności,
płynny ruch ciała kierowany niewidzialną siłą
                                                                                                 Idawer

komentarze (0) | dodaj komentarz

odzyskałam...

poniedziałek, 30 czerwca 2008 20:48
odzyskałam radość życia...
znalazłam ją w trzeciej szufladzie starego biurka
była przykurzona, pognieciona,
prawie zapomniana,
taka bezgłośna...
prawie miłosna,
całkiem w życiu zakochana
                                             Idawer

komentarze (0) | dodaj komentarz

rozkosz smaków

poniedziałek, 30 czerwca 2008 20:40
poszukuję kogoś, komu świat
smakuje tak samo jak mnie.....
                                                       Idawer

komentarze (0) | dodaj komentarz

...na jednej nodze...

środa, 04 czerwca 2008 1:02
Chybocę się...
skaczę na jednej nodze...
nieporadnie omijam pułapki...
i tytłam się w błocie i szlamie,
i walam się,
pękam,
i rozpryskuję w drobiny
i szukam,
i sklejam...
Przeglądam się w innych,
i co rano witam wrogów,
tych dawnych moich przyjaciół.
I bryzgam wściekłością,
i kulę się w kącie,
i trwam...
i wstaję,
i chyboce się wciąż...
na jednej nodze.
                                       Idawer


komentarze (0) | dodaj komentarz

Gorzkie decyzje...

środa, 04 czerwca 2008 0:44
Te decyzje trudne,
ważne,
wielkie jak kroki milowe,
zapadają w nas każdego dnia,
po troszeczku,
po cichutku,,
jak kamyczki rzucane w wodę....
drobne, malutkie, z intencją.
Potem zostaje już tylko zerwać dojrzałe jabłka
i zakosztować,
nawet gdy gorzki ich smak.
                                                              Idawer

komentarze (0) | dodaj komentarz

pomimo...

sobota, 03 maja 2008 20:08
tylko dzieci potrafią kochać pomimo...
                                                                     Idawer

komentarze (4) | dodaj komentarz

kim była Nina?

sobota, 12 kwietnia 2008 10:22

O Ninie. Kim była Nina?

Nina prowadziła często rozważania i dyskusje wewnętrzne, częściej wewnętrzne niż zewnętrze, bo rzadko znajdywała partnera do rozmowy. Właściwie to ostatnimi czasy nie robiła prawie nic innego. Miała dużo czasu. Bo z punktu widzenia normalnej uzgodnionej rzeczywistości nie robiła nic, prawie całkiem nic. Nie posiadała żadnej normalnej (tj. etatowej) pracy. Coś robiła, ale zawsze jakoś tak nieformalnie czy też nieoficjalnie, no i niestety nie przysparzało to jej gór pieniędzy, nad czym co jakiś czas ubolewała. Więc dużo rozmyślała i rozważała. Próbowała wytłumaczyć sobie, czasem nawet innym złożoną istotę świata i uzasadnić nieuzasadnione. Wiecznie poszukiwała wyjaśnień i szukała, a nawet znajdowała dziury w całym.

Tak z pewnością można powiedzieć, ze Nina miała niezrównoważony charakter. Była chwiejna jak… no właśnie jak co? Przychodzi mi tylko porównanie: jak parasolka na wietrze, ale chyba nie jest do końca udane. Należy jednak przyznać, że ona sama i jej życie nie było harmonijne. Przede wszystkim popadała ze skrajności w skrajność, z dziecięcej radości w smutek lub zniechęcenie. Tak zniechęcenie było częstym motywem przewodnim w jej życiu. I jeszcze znudzenie! Nudziło ja wszystko i wszędzie. Najgorsze, że potrafiło znudzić ją to, co przed chwilą ją fascynowało. Szybko się nudziła, i jeszcze szybciej zniechęcała. Był to chyba objaw ADHD, którego to oznaki odnajdywała często w swoim zachowaniu. Ale tłumaczyć można to sobie na różne sposoby. Faktem jednak było, że szybko się nudziła i zniechęcała, co sprawiało, że prawie zawsze niczego nie kończyła i najczęściej odkładała na później. Dotyczyło to także jej pasji i nowych fascynacji, nie mówiąc o obowiązkach codziennych, które praktycznie poszły w odstawkę. Tak… tak właśnie chwaściła sobie w życiu Nina. Ostatnio robiła tylko to co ja bawiło, więc nie było tego za wiele. Nie robiła nic, bo jej się nie chciało. Nawet więcej jej się nie chciało, niż chciało. Ale w końcu miała do tego prawo i to był jej wybór. Więc właśnie tak wybierała. Niestety „nicnierobienie” też ją znudziło, więc czasem, paradoksalnie z nudów albo też z resztek przyzwoitości nabytej w żmudnym procesie wychowywania jej przez rodziców i porządną babcię, coś zrobiła. 

 Ale pisanie o tym czy Nina coś robiła czy nie, też w końcu może znudzić. To że Nina miała lub miewała okresowo taką postawę życiową nie sprawiało, ze była mniej ciekawą i barwną postacią, przynajmniej dla innych, bo ona sama nie zawsze się tak czuła. Nina była pełna ambiwalencji i sprzeczności. Raz radosna i spontaniczna, zaraz potem zachmurzona i sfrustrowana. Frustracja obok zniechęcenia i znudzenia dominowała jej życie. Frustrowała się jak dziecko, bardzo często i z takim samym zapałem. Wystarczyło, że coś nie szło po jej myśli, a już wpadała w złość. Czasem była taka bezradna w tej swojej frustracji. Frustracja odbierała jej radość życia i chęci. Najgorsze w tym wszystkim było to, że była świadoma swojego zachowania i potrafiła się do niego zdystansować. Świadomość, że ma wolny wybór, że może się nie frustrować i wybrać inny sposób reakcji nie zawsze jej pomagały. Czasem fala frustracji i zniechęcenia zalewała ją po samą szyję, napadała od rana i pozostawała z nią do wieczora. I tak mijał czas. Tak było od zawsze, odkąd pamięta. Frustracja była jej najwierniejszą przyjaciółką, a zniechęcenie partnerem życiowym. Niestety były to związki iście toksyczne i jak można się domyślać nie dodawały jej energii. Z tą energią też bywało skrajnie. Pomimo, że Nina miała niesamowity potencjał energetyczny (od urodzenia) to czasem była wyprana z energii tak skrajnie, że nie ruszała ręką ani niczym innym. Oczywiście towarzyszyły temu wcześniej opisane stany.

Tak, taka właśnie bywała Nina.   

Zawsze czegoś poszukiwała, czegoś ulotnego, niedoścignionego, niewyrażalnego. Oczywiście nie znajdowała, czasem tylko udało jej się otrzeć o nieodgadnione. Niestety to jeszcze bardziej powiększało jej frustrację, ponieważ nie mogła mieć całości. A Nina chciała mieć całość, chciała mieć wszystko i już teraz. Chciała mieć natychmiast i wszystko to, na czym jej zależało. I z tym był też wielki problem, bo potrzeby miała specyficzne a gust wysublimowany. I tak niewiele ją cieszyło. Jej perfekcjonizm sprawiał, że rzadko bywała naprawdę szczęśliwa.

Takie trudne podejście do życia i specyficzne wyrafinowanie Niny kreowało  jej wyobrażenia o świecie, w którym wszystko powinno być doskonałe, zharmonizowane i piękne, nawet w swej brzydocie. I nie chodzi o to, że w świecie Niny nie było miejsca na rzeczy brzydkie czy trudne, tylko o to że w jakiś dziwny magiczny sposób miały one z sobą współgrać. Może poszukiwała równowagi, której nie mogła odnaleźć u siebie?.. To ciekawe, że osoba tak chwiejna i skrajna w swoim charakterze kierowała się w życiu niespotykanym poczuciem harmonii i doskonałości. Wystarczyło spojrzeć na stroje Niny, zawsze były perfekcyjnie dobrane i ze smakiem ze sobą połączone. Kolory i formy współgrały ze sobą w tej symfonii doskonałości, a jeżeli można było dostrzec jakiś zgrzyt kolorystyczny, to wierzcie mi, że był on z góry zaplanowaną przez Ninę prowokacją.

                                                                                                                                                                Idawer

komentarze (0) | dodaj komentarz

maki...

poniedziałek, 03 marca 2008 2:15

maki maki…

czerwone

krwiste

takie kruche

papierowe prawie

zwiewne

płynące z wiatrem

makowe pola

zbożem rosnące

główki zielone

pełne

pękate

na łące makówki

czarne drobinki

makowce pachnące

kompoty makowe

świętowania czas

ziarenka haju

majaki makowe...

                           

                              idawer

komentarze (5) | dodaj komentarz

frustracja

poniedziałek, 03 marca 2008 2:11

frustracja,

nadeszła, rozsiadła się

w fotelu pluszowym, tak po prostu

nie napadła na mnie, zza węgła

zapukała spokojnie do, drzwi

otworzyłam

i nastała…

                                               idawer

komentarze (2) | dodaj komentarz

maki, węże i motyle...

piątek, 22 lutego 2008 2:00

pierzaste węże i motyle, w wężowisku

nieśmiertelne w wężowym splocie, i motyle

w kokony zaklęte, makowe pola…

czerwone maki w narkotycznym tańcu

mierzą się z prawdą, pociągi do…

miasta bez drogi, nagie

dziewczynki beztrosko biegające…

kłębią się sny, zaplatają się

myśli, pierzaste węże wiją się w umyśle

makowe pole mnie urzekło…

                                                 Idawer

komentarze (1) | dodaj komentarz

 12  »

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 21 marca 2010

Licznik odwiedzin: 7188

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O mnie

jestem...

Tam też kupisz moje prace

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 05.11.2008 10:24:12
  • autor: ismena
  • treść: Idawer,dziękuję serd...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 7188
Wpisy
  • liczba: 89
  • komentarze: 381
Księga gości: 24
Bloog istnieje od: 800 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 13.10.2008 12:19:57
  • autor: gawlikom
  • punkty: 100
  • treść: za śliczne wiersze...